Mięśnie twarzy - sztywnieją czy flaczeją? Joga twarzy i face-building – Azjatycki Bazar

Mięśnie twarzy - sztywnieją czy flaczeją? Joga twarzy i face-building przyspieszają objawy starzenia

Większość "guru face-fitnessu", jogi czy masaży twarzy powtarza bezrefleksyjnie mantrę, że przyczyną powstawania zmarszczek są wydłużające się i zwisające z twarzy mięśnie. Dlatego rekomendują napinanie mięśni w sposób, który naśladuje ćwiczenia ciała. Bo skoro możemy ujędrnić pośladki ćwiczeniami, czyż nie jest logicznym, że twarz też powinno się dać ujędrnić ćwiczeniami?

Mięśnie twarzy choć zbudowane są identycznie do mięśni na całym ciele, jako jedyne występują w nietypowej konfiguracji - często są przytwierdzone z jednej strony do kości, z drugiej do innych mięśni (większość mięśni ciała jest przytwierdzona do kości z obu stron), ale przede wszystkim nie występują w antagonistycznej parze, gdzie zaciskanie jednego mięśnia, naturalnie powoduje rozciągnięcie drugiego.

Gdy napinamy biceps, triceps się rozciąga. Gdy napinamy triceps, biceps zostaje rozciągnięty. Ale gdy napinamy mięśnie ściągające brwi razem - nie mamy mięśnia, który rozciągnie je ku bokom twarzy. Polegamy na naturalnej elastyczności i sprawności owych mięśni, by wróciły na swoje miejsce.

Z czasem ta sprawność zanika i mięśnie nie rozluźniają się w pełni, pozostając permanentnie skrócone. Leżąca na nich skóra jednak dalej ma taką samą powierzchnię i nie mając miejsca, by się w pełni rozciągnąć, zaczyna zbierać się w nadmiarowe fałdki i sprawiać wrażenie, że "zwisa" z twarzy. Ale problemem nie jest cera, tylko leżące pod spodem mięśnie, które zmniejszyły swoją powierzchnię.

Czy mięśnie twarzy trzeba ćwiczyć?

Trenerzy face-fitnessu będą polecać różne manewry mające forsownie zaciskać mięśnie... Mimo, że twarz z zaciśniętymi mięśniami wygląda dużo starzej. Gdy napniemy mięśnie szyi, wyskakują zwoje i zmarszczki. Gdy napniemy mięśnie nosa i policzków, od razu widać pogłębioną bruzdę nosowo-ustną, itd. By ukryć bezsens ćwiczeń, guru "jogi twarzy" polecać będą różne chwyty i manewry, odwracające uwagę od tych zmian. Lub będą tłumaczyć, że ćwiczony mięsień zwiększy swoją objętość na tyle, by przemóc stratę powierzchni wywołaną zaciśnięciem mięśnia, co jest oczywistą nieprawdą.

Każdy z nas możemy wywołać objawy starzenia na swojej twarzy poprzez zaciśnięcie mięśni:

Każdy mina, każdy posiłek, każda rozmowa - wszystko intensywnie ćwiczy mięśnie twarzy. Każde mrugnięcie, każde wypowiedziane słowo, każde przełknięcie - to kaskada pracujących i zaciskających się mięśni.

Ćwiczenie ich dodatkowo nie ma sensu. Jest wyrazem niezrozumienia jak działa twarz i jej tkanki.

Co zrobić z mięśniami twarzy?

W młodo-wyglądającej twarzy mięśnie są długie, elastyczne i naturalnie sprawne. Masaż i precyzyjne rozciąganie pomagają mięśniom twarzy zachować tą naturalną sprawność. Do wyboru jest wiele technik - nawet rolowanie twarzy kulką, byle rollerem czy delikatne poklepywanie przyniesie pewną dozę ulgi mięśniom. Jednak z upływem lat te proste techniki mogą stać się niewystarczające i warto zacząć precyzyjnie rozciągać trudniej dostępne mięśnie - zwłaszcza te schowane pod innymi tkankami, jak mięśnie odpowiadające za bruzdę nosowo-ustną, które znajdują się pod poduszeczką tkanki tłuszczowej.

Znajomość mięśni twarzy pomaga je zidentyfikować i precyzyjnie chwytać, by je rozciągnąć. Przykład manewru precyzyjnie rozciągającego mięsień odpowiedzialny za wykształcenie bruzdy nosowo-ustnej:

Czasami napięcie niektórych mięśni twarzy może być pomocne, gdy chcemy dotrzeć do trudno-dostępnego mięśnia lub zintensyfikować rozciągnięcie. Mięsień okrężny oka jest intensywnie przytwierdzony do twarzy wiązadłami podtrzymującymi, więc nie da się go łatwo chwycić i pociągnąć. Drobne zmrużenie oczu i popatrzenie w górę intensyfikuje efekt rozciągnięcia:

Polecane artykuły: