Pożegnanie kolagenu

Zawsze wiedziałam, że przyjdzie czas pożegnać się z kolagenem z ryb. W zmieniającym się świecie katastrofy klimatycznej jest coraz mniej miejsca na produkty odzwierzęce. Nawet jeśli kolagen produkowany jest z odpadów rybich, i tak wymaga połowów, które nadwyrężają sytuację mórz i oceanów. Spodziewałam się więc, że z czasem zaoferujemy klientom Bazaru roślinną lub pozyskaną z bakterii (które są świetnymi producentami aminokwasów!) alternatywę. 

Jednak decyzja, by wycofać kolagen konkretnie w tej chwili została podyktowana przez Urząd Celny. Choć nie ma prawa zabraniającego osobie z Polski zakupić sobie na własny użytek kolagen w Singapurze i przywieźć go ze sobą do Polski, gdy próbujemy nadać ów kolagen Pocztą, nagle niektórzy Celnicy uważają, że kolagen jest lekiem (mimo, że kolagen Avalon jest produktem spożywczym i w Singapurze jest sprzedawany na zwykłych półkach sklepowych) i domagają się od naszych klientów by ci zatrudniali agencje celne i pozyskiwali specjalne pozwolenia.

Trudno mi zaakceptować ten obrót wydarzeń, zwłaszcza, że przez lata nie było tego problemu i nawet na dzień dzisiejszy wiele naszych przesyłek z kolagenem dociera bez problemu, bo restrykcje aplikowane są wybiórczo.

Na chwilę obecną Bazar skupi się na oferowaniu produktów marki CUKIER, gdyż te są magazynowane w Polsce i są dostarczane bez problemów. Mam nadzieję z czasem zaoferować również roślinnego następcę kolagenu. 

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem